Przejdź do treści
Sieć dystrybucji motoryzacyjnej

Od jednego magazynu do pięciu lokalizacji

Zakres rósł obiekt po obiekcie — za każdym razem po wyniku poprzedniego, nigdy po prezentacji.

Dolny Śląsk i okolice · od lata 2025, współpraca ciągła

Sytuacja

Zaczęło się od jednego magazynu i jednego zapotrzebowania. Klient nie deklarował wolumenu i nie obiecywał ciągu dalszego — sprawdzał nas na małym zakresie, na własnym obiekcie i własnych danych. To uczciwy układ i najczęstszy sposób, w jaki zaczynamy.

Jak to przebiegło

  1. 45 minut od zgłoszenia do rozmowy na obiekcie

    Kandydatka była na magazynie 45 minut po tym, jak klient zgłosił zapotrzebowanie. Decyzja zapadła tego samego dnia: start nazajutrz, szkolenie BHP o 8:00.

  2. Oglądanie obiektu weszło do standardu

    Od tamtej pory nikogo nie kierujemy w ciemno. Przy każdym kolejnym zamówieniu ustalamy z klientem termin pokazania magazynu, zanim ktokolwiek podpisze cokolwiek — to część planowania startu, nie kurtuazja.

  3. Kolejne obiekty

    Klient zaczął zgłaszać zapotrzebowania z następnych lokalizacji, także w innych miastach. Każdą uruchamialiśmy osobno, z własną rekrutacją pod lokalny rynek pracy — nie przez przerzucanie ludzi z magazynu, który już działał.

  4. Rytm, który się utrzymał

    Pięć obsługiwanych lokalizacji i zamówienia domykane również z dnia na dzień, gdy w którejś z nich pojawia się nagły brak.

Co z tego wyszło

  • Pięć lokalizacji tej sieci, każda uruchamiana jako osobny projekt.
  • Kolejny obiekt bierzemy dopiero wtedy, gdy poprzedni ma stabilną obsadę — to warunek, który stawiamy sobie sami.
  • Rekrutacja pod lokalny rynek pracy, nie przerzucanie tych samych ludzi między magazynami.

Liczby i przebiegi powyżej pochodzą z naszej korespondencji z klientami i zapisów projektów. Nazw firm nie podajemy — obowiązują nas klauzule poufności, a pełne historie z nazwą publikujemy dopiero za pisemną zgodą klienta. Chcesz zweryfikować którykolwiek z tych przebiegów? Poprosimy klienta o rozmowę referencyjną z Tobą.